SESJA ZARĘCZYNOWA W KRAKOWIE – PAULA I ELIAS I ICH WYJĄTKOWY DZIEŃ

sesja zareczynowa w krakowie na zakrzowku fotograf slubny

Sesja zaręczynowa w Krakowie –  niespodzianka dla Pauli

To był wyjątkowy dzień dla tej dwójki. Leniwe letnie popołudnie z pięknym zachodem słońca nieoczekiwanie przeistoczyło się w romantyczny wieczór. Z Paulą i Eliasem spotkałam się  na Zakrzówku. To piękne miejsce jest idealnym tłem dla sesji zdjęciowych. Paula i Elias przyjechali do Krakowa ze Szczyrku , aby spędzić tu wspólnie weekend i trochę pozwiedzać , spacerując po uliczkach miasta.

Nie będę Was trzymała w niepewności: POWIEDZIAŁA TAK !

Oni – idealnie przygotowani do sesji – pełni luzu z uśmiechem na twarzy, wystylizowani perfekcyjnie. Z założenia mieliśmy wykonać fajną, na pełnym luzie sesję, która byłaby pamiątką z pobytu w Krakowie. Zaczęliśmy od spaceru dookoła akwenu. Trafiając na  ciekawe miejsca robiliśmy po kilka ujęć to tu, to tam. Aż w końcu dotarliśmy do spokojniejszego zakątka z pięknym cypelkiem, gdzie lazurowa woda mieniła się kolorami błękitu. I wtedy od razu dało się wyczuć, że coś się zaraz wydarzy (przynajmniej ja to zauważyłam, bo byłam z Eliasem umówiona , że da mi znak, kiedy będzie ten moment). Elias na chwilę odwrócił uwagę Pauli i w momencie, gdy ona spojrzała ponownie na niego ujrzała ukochanego, który trzymał w ręce pudełeczko z pierścionkiem zaręczynowym.  Wzruszeniom, uściskom i pocałunkom nie było końca. Zresztą sami zobaczcie jak to wyglądało.

SESJA ZARĘCZYNOWA W KRAKOWIE

W tej sesji chciałam pokazać dużo bliskości, uśmiechu i młodzieńczej spontaniczności. O miłości (wielkiej miłości) już nie wspomnę, bo gołym okiem widać, że kochają się na zabój.  Dziękuję Wam, że mogłam uczestniczyć w tak radosnym momencie waszego życia i życzę samych wspaniałości. Kochajcie się i idźcie przez wspólne życie z uśmiechem na twarzy.

Jeśli masz ochotę na sesję – taką po prostu, bez powodu- to zapraszam Cię do kontaktu. Poprawić humor może na przykład dobre jedzenie. Komuś innemu spotkanie z najlepszą przyjaciółką, a ja uwielbiam zanurzyć swoje dłonie w pudełku pełnym zdjęć, które przywołują masę pięknych wspomnień.

LAWENDOWA SESJA

Sesja w lawendzie to zdecydowany must have letnich reportaży. Na rozkwit lawendy czekaliśmy z Asią i Grześkiem do czerwca. Asia uwielbia kolor fioletowy, więc jest to wymarzona lokalizacja dla miłośniczek tej barwy. Na sesję wybraliśmy słoneczne popołudnie. 

Sesja narzeczeńska to okazja do pobycia ze sobą. To chwila oddechu od przygotowań, które często są wyczerpujące. Wszystkie wspólne chwile zasługują na piękne podsumowanie Waszego dotychczasowego związku, a czas oczekiwania na ślub to dobra okazja na oswojenie się z fotografem ślubnym. Dzięki temu w dniu ślubu będziecie czuli się swobodnie. Zdjęcia z sesji narzeczeńskiej możecie wykorzystać później na wiele sposobów. Jeżeli szukacie pomysłu na oryginalny prezent dla rodziców, to piękny album lub prezentacja ze zdjęć z Waszej sesji będzie dla nich niesamowicie wzruszającą pamiątką. Zdjęcia możecie także wykorzystać do stworzenia spersonalizowanych zaproszeń ślubnych, księgi pamiątkowej . Będą też fantastycznym wspomnieniem w postaci wywołanych odbitek oprawionych w ciekawe ramki, które zawisną w Waszym salonie.

Sesja w lawendzie była naszym wspólnym pomysłem i jak tylko nadarzyła nam się pogodowa okazja to wsiedliśmy do samochodu i dotarliśmy do Ogrodu pełnego lawendy. Właściciele tego prowansalskiego ogrodu oferują również piękne bukiety, a dla romantyczek przygotowali lawendowe wianki. Asi i Grześkowi zależało na sensualnych portretach, ale jak sami zauważyliście nie brakuje na zdjęciach masy uśmiechów i pozytywnej energii.

Jeżeli spodobały Ci się efekty tej sesji to zapraszam Cię do kontaktu. Ustalimy szczegóły i wykonamy przepiękną sesję pamiątkową.