SESJA NARZECZEŃSKA W KRAKOWIE- SENTYMENTALNA PODRÓŻ PARY Z HONK-KONGU

Sesja narzeczeńska w Krakowie dla Monici i Daniela była czymś w rodzaju sentymentalnej podróży do wspomnień. Poznali się i zaręczyli w Krakowie. Zakochanym zależało na naturalnych kadrach, które w tle pokazywałyby Stare Miasto. Zaczęliśmy od Teatru Słowackiego, następnie wąskimi uliczkami dotarliśmy do Rynku Głównego, żeby na sam koniec dotrzeć na Franciszkańską. Monica i Daniel są głęboko wierzącą parą i właśnie Franciszkańska 3, a w szczególności osoba Papieża Jana Pawła II jest ich sercu szczególnie bliska. Wiara zaprowadziła ich do Krakowa na Światowe Dni Młodzieży i połączyła ich serca.

Z pewnością historia tej dwójki jest przepiękną opowieścią o miłości. Podczas tego spaceru po Rynku Głównym opowiedzieli mi o przygotowaniach do swojego ślubu, który już odbędzie się w Honk Kongu. Ich stylizacja zachwyciła mnie. Dopracowali w niej każdy detal. Monica oczarowała mnie swoją delikatnością, którą podkreśliła romantyczną sukienką w kolorze wanilii i woalką. Daniel za to postawił na casualowy styl, natomiast jego melonik jest mocnym akcentem tej sesji.  Zresztą zobaczcie sami jak pięknie wyglądają razem.

SESJA NARZECZEŃSKA W KRAKOWIE – MONICA I DANIEL

Wybraliśmy się także na Zakrzówek – to była spontaniczna decyzja. Dzień był wyjątkowo słoneczny, więc wpadliśmy na pomysł, aby zakończyć sesję w tym pięknym miejscu. Bardzo lubię Zakrzówek – pod tym linkiem możecie zobaczyć romantyczną sesję zaręczynową jednej z moich cudownych par. Niewątpliwie sesja narzeczeńska w Krakowie to marzenie wielu z nas. Dlaczego by go nie spełnić? Umówmy się, wybierzmy piękne miejsce i stwórzmy pełną magii i uścisków pamiątkę.

Reasumując temat sesji zaręczynowych czy też narzeczeńskich, często spotykam się ze stwierdzeniem, że to świetna okazja do zrobienia sobie wspólnych zdjęć. Przecież sesję możemy wykonać bez konkretnego powodu. Chodźmy razem do parku, na Rynek, albo pojedźmy nad jezioro czy w góry.  Strasznie cieszę się, że tego typu sesje “bez okazji” zyskują  coraz większą popularność. Przecież najważniejsi w tym wszystkim jesteśmy MY i nasze małe przyjemności. Dzięki tym drobnym akcentom nasze życie nabiera koloru.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *